Zdrowienie, czyli problem notorycznego myślenia
Nowotwór, czyli rak, to wyjątek wśród osobliwych stworzeń, które mogą zadomowić się w organizmie zdrowego człowieka. Poza ewentualną złośliwością ma jeszcze jedną fatalną właściwość, a mianowicie taką, że udana operacja wcale nie wieńczy dzieła. Z tej przyczyny, kiedy dochodzącemu do zmysłów delikwentowi oznajmią, że żyje i zabieg przebiegł pomyślnie oraz zgodnie z planem, to jeszcze nie znaczy, że na dobre się wykaraskał z opresji. Przy czym, nie chodzi mi o dalszą terapię medyczną, która jest swoją drogą uciążliwa, lecz o myślenie, co będzie dalej.